|
Twórczość
Trebuniów - Tutków wymyka się wszelkim klasyfikacjom muzykologicznym.
Niepowtarzalne właściwości stylistyczne ich muzyki sprawiają, iż można
o niej mówić w kategoriach kulturowego fenomenu. Łączy ona w sobie w sposób
bezprzykładny muzyczną tradycję Podhala z elementami reggae, classic polo,
pop-rock'a i jazzu. Owa - i tak już bogata - paleta stylistyczno-brzmieniowa,
od 1999 roku została wzbogacona za sprawą współpracy z WChM. Dlatego uzasadnione
(i bezpieczne) wydaje się określanie Trebuniów-Tutków mianem przedstawicieli
"nowej muzyki góralskiej". Biorąc pod uwagę okres, w którym zespół konstytuował
się i szukał właściwych sobie środków ekspresji (początek lat 90-tych
XX wieku), należy zauważyć, iż w Polsce był to czas bardzo silnej integracji
politycznej i cywilizacyjnej. Towarzyszyło jej nawiązanie nowych więzi
społecznych i gospodarczych. Wszystko to stworzyło podatny grunt dla zaistnienia
nowej jakości w kontaktach z kulturami innych narodów. Samorzutnie w tym
miejscu pojawia się problem niwelowania różnorodności kulturowej i budzącego
wiele emocji globalizmu, ale problemy tzw. "McDonaldyzacji" kultury pozwolę
sobie w tym miejscu odłożyć na bok...
Był rok 1991, kiedy rodzina
Trebuniów spotkała się z przedstawicielami jamajskiego roots reggae, grupą
"Twinkle Brothers". Ów kulturowy eksperyment zaowocował dwiema płytami:
"Higher Heights" (1993) i "Come Back Twinkle to Trebunia Family" (1994).
Sukces, jaki odniosły oba krążki, skłonił Janusza Dąbrowskiego do zaproponowania
T-T współpracy nie mniej "egzotycznej" - koncertu wraz z WChM. Pierwszym
krokiem na drodze do realizacji owego zamysłu był wspólny występ w jednym
z telewizyjnych programów z cyklu "Swojskie klimaty". Wykonano jedynie
dwa utwory, jednak eksperyment ten "Warszawiacy i Górale" uznali za zadowalający.
Po ustaleniu z Krzysztofem Trebunią wyboru pieśni i warunków dalszej współpracy,
Janusz Dąbrowski przystąpił do sporządzania kolejnych opracowań chóralnych.
Zadanie, jakiego się podjął nie było łatwe. Zważywszy na obchody jubileuszu
35-lecia WChM, w ramach którego miał się odbyć wspólny koncert, chór nie
mógł odgrywać jedynie roli drugoplanowej i stanowić tła dla T-T. Z drugiej
zaś strony, cepry nie mogli zdominować muzycznej ekspresji zespołu, który
jest autorem i naturalnym wyrazicielem muzyki przez siebie wykonywanej.
Ponadto kierownik artystyczny WChM musiał swe opracowania wtopić w muzyczno-słowny
kontekst muzyki podhalańskiej, starając się jednocześnie wyeksponować
wszystkie walory brzmieniowe, jakimi dysponuje chór mieszany.
13 listopada 1999 roku,
w kościele akademickim św. Anny w Warszawie, odbył się pierwszy z jubileuszowych
koncertów, w którym oprócz WChM i T-T wystąpił jeszcze Michał Kulenty.
Wykonano repertuar z "Podniesienia" oraz z innych, wcześniejszych
płyt T-T.
 Chór
na przemian stanowił tło, był współuczestnikiem lub głównym kreatorem
muzycznej akcji. Znane dotąd z kameralnego, intymnego brzmienia utwory,
za sprawą nowych aranżacji nabrały siły i soczystości. Chór nasycał ,
a niekiedy pochłaniał subtelną tkankę dźwiękową snutą przez solistów i
kapelę. Synteza muzyki góralskiej z muzyką chóralną przejawiała się zarówno
w energetycznym ożywieniu muzycznej fabuły, jak i w nadaniu jej idiomu
muzyki mistycznej, sięgającej do chóralnej tradycji Zachodu. Dla T-T koncert
ów był kolejnym wyjściem ze stylu właściwego ich małej ojczyźnie do stylu
międzynarodowego. Dla WChM spotkanie z zespołem kultywującym muzykę korzeni
stało się okazją do wniknięcia w nieznany mu dotąd nurt stylistyczny,
w nowe przetwarzanie polskiego folkloru muzycznego. Zainicjowana w ten
sposób współpraca zaowocowała jak dotąd kilkoma koncertami, z których
pierwszy został uwieczniony na drugiej płycie albumu "Jubileusz".
W dwa lata po owym koncercie płyta została wznowiona pod tytułem "Warszawski
Chór Międzyuczelniany & Trebunie-Tutki".
Poniżej przytaczam
tekst jednego z utworów, który chyba najlepiej charakteryzuje muzykę T-T.
Autorem słów jest Włodzimierz Kleszcz - redaktor II programu PR, inicjator spotkania zespołu z grupą "Twinkle Brothers"
.
NASE REGGAE / Pamięci Boba /
muz.: V. Ford, oprac.: K.Trebunia, chór: J. Dąbrowski,
sł.: W. Kleszcz
Rus sie i odzyj , nie dej sie pytać
Hej , nase reggae obudzi cie
Serce zabije , nie godoj nie
Ze nigdy do dziś i cosi zrób
Ukochoj jom od rania juz
Kołysoj jom ku świtaniu
Nase reggae - góralsko muzyka
Nase reggae - nuta miłosno
Słonko za górom , koło nos mgła
Wiem co ty robis , zabijos cas
Dziwujes sie , jako to jest
Ze dajem więcej , a bierem mniej
Góralsko śpiewka to nase reggae
Chodż se po chmurak jak ci tu żle
Nase reggae - góralsko muzyka
Nase reggae - nuta wierchowo
Zyj , worce zyć nasom tradycjom
Zwady juz dość , cierta wygnoj
Nie godoj nie samemu sobie
I ośmiej sie - i o to chodzi
Tak witoj dzień coby dobry był
Idzie nowy dzień i nowy cas
Hej ! Idzie miłość , to jej znak
Nase reggae - góralsko muzyka
Nase reggae - nuta krzesano
| góra strony |

Copyright © by Mateusz Homa
2001-2002
|